Site Loader

Jak dotąd zawsze głęboko wierzyłam w magiczną moc godziny 00:00, gdy Stary Rok wita się z Nowym. Niestety w 2020 roku czar ten zupełnie prysnął – kompletnie nie czułam szampańskiego nastroju. Gdy nasze zegary wybiły północ z ulgą pozostawiłam za sobą ubiegły rok. Mam nadzieję, że Nowy 2021 Rok będzie dla nas łaskawszy, dlatego choć do tej pory nigdy nie robiłam listy postanowień noworocznych, ostatni rok utwierdził mnie w przekonaniu, że warto doceniać każdą minutę naszego cennego i nieprzewidywalnego życia.

POSTANOWIENIE NR 1 CZAS DLA PRZYJACIÓŁ

Lubię ciszę. Lubię ciszę do takiego stopnia, że moje ucho jest w stanie wyłapać dźwięk wpiętej do kontaktu ładowarki. Ale cisza w nadmiarze nigdy nie jest za dobra. W 2020 roku szczególnie odczułam brak spotkań w gronie przyjaciół. Co prawda były jakieś spotkania w plenerze, z zachowaniem dystansu i maseczką na twarzy, ale nie takich spotkań mi brakuje. Tęsknie za czasami, w których mogliśmy beztrosko spędzać czas w miejscach publicznych, gdy mogliśmy się bawić w tłumie nie zwracając uwagi na dzielący nas dystans. Tęsknię za koncertami, za wspólnymi wyjazdami. Tęsknie za ludźmi. Zwłaszcza tymi najbliższymi memu sercu. Jeśli tylko uda nam się chociaż w jakiejś części powrócić do normalności obiecałam sobie, że będę organizować więcej spotkań w gronie przyjaciół. Jeśli oczywiście nadal będą istniały jakieś przeszkody, postaram się znaleźć chociaż chwilkę na krótką rozmowę telefoniczna. Tak więc postanowienie numer jeden – więcej czasu dla przyjaciół.

POSTANOWIENIE NR 2 SAMODYSCYPLINA

Dotychczas wydawało mi się, że prowadzenie bloga nie wymaga wielu wyrzeczeń – nic bardziej mylnego. Same dobre chęci to za mało. Nawet umiejętnie gospodarując czasem, trzeba mieć rezerwę na to, że coś może pójść niezgodnie z planem. Czasami trzeba zostać dłużej w pracy, innym razem brak twórczej weny może wywołać u nas niechęć do działania, albo złe samopoczucie rozłoży nas kompletnie na łopatki. W 2021 roku postanowiłam zacząć korzystać z plannera, dzięki któremu postaram się zmotywować do większej samodyscypliny. Przede wszystkim chodzi o planowanie wpisów z wyprzedzeniem i ich regularną publikację. Na chwilę obecną regularność kuleje u mnie najbardziej. Przy okazji przyda się odrobina reorganizacji w życiu codziennym, więc myślę, że warto spróbować.

POSTANOWIENIE NR 3 REGULARNE WSTAWANIE

Czy znasz to uczucie, gdy śnisz najpiękniejszy sen, ale dźwięk budzika wyrywa Cię z letargu i czujesz tylko rozdrażnienie? Czy zdarza Ci się ustawiać budzik pół godziny wcześniej po to, żeby co 10 minut przełączać sygnał drzemki? Jeśli tak witaj w klubie! Od lat wstawanie równo z dźwiękiem budzika to moje największe utrapienie. Pomimo stałych godzin pracy, jeszcze nigdy nie obudziłam się sama o odpowiedniej porze. Podobno możemy przyzwyczaić organizm do pobudki o określonej porze, ale musimy przez co najmniej miesiąc wstawać o tej samej godzinie, bez żadnych drzemek. Najwyższa pora nauczyć się wstawać równo z dźwiękiem alarmu, inaczej zawsze będę chodzić niewyspana.

POSTANOWIENIE NR 4 WSCHODY SŁOŃCA

Była już mowa o wstawaniu, miło byłoby również nie wyłączać budzika o ekstremalnych porach. Oczywiście mowa tu o wschodach słońca. Ta piękna pora, gdy noc wita się z dniem wymaga sporo motywacji do opuszczenia łóżka, zwłaszcza latem gdy mamy najwcześniejsze wschody. Czasami zastanawiam się co jest lepsze. Z pozoru ciepły, ale wczesny wschód słońca, czy późniejszy, mroźny i zimowy. Nie jestem fanem wczesnych poranków, ale widoki naprawdę wynagradzają wszelkie niedogodności, dlatego w 2021 r. chciałabym się załapać na więcej spektakularnych wschodów. Tak mi dopomóż Bóg!

POSTANOWIENIE NR 5 POZNAĆ LEPIEJ TATRY

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego jeszcze nie byłam w Tatrach. Przynajmniej po moich zdjęciach na Instagramie można wywnioskować, że miłość do Beskidów przoduje. Niestety moje problemy z zatokami dawały mi mocno popalić, zwłaszcza przy zdobywaniu wyższych szczytów. Dwa miesiące temu przeszłam zabieg, dzięki któremu moje uporczywe bóle głowy spowodowane brakiem dotlenienia, zwłaszcza przy zwiększonym wysiłku powinny w końcu ustąpić. Wierzcie, że to nic przyjemnego, gdy zamiast cieszyć się z górskiego wypadu, kolejne dwie, a czasami nawet trzy doby męczysz się z rozsadzającym czaszkę bólem głowy. Tak więc mam nadzieję, że w 2021 r. pomału zaczną mi być bliższe uroki Tatrzańskiego Parku Narodowego.

POSTANOWIENIE NR 6 SAMODOSKONALENIE 

Nie mogę powiedzieć, że w 2020 roku nie nauczyłam się niczego nowego, bo ten rok zdecydowanie różnił się od pozostałych. Odkrywając uroki naszych wspaniałych Beskidów udało mi się troszkę zagłębić w tajniki fotografii krajobrazowej oraz metody obróbki cyfrowej – duży wkład w moje nauczanie miał oczywiście Artur. Nowy 2021 Rok ogłaszam rokiem samodoskonalenia. Pora zainwestować w kilka dobrych książek, dzięki którym poznam lepiej zasady kompozycji, czy operowania światłem. Trzymajcie kciuki za moje kadry!

Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać. –  Jim Ryun
 

Angela

"Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko." Albert Einstein

Śledź mnie na Instagramie @angela_itrw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O witrynie

Angela – założycielka i redaktorka bloga Angela in the real world. Przemierza górskie szlaki marząc o podróży do Patagonii. Prosty człowiek żyjący w skomplikowanym świecie.

Artur  – urodzony w Beskidach entuzjasta górskich wędrówek, naturelover, pasjonat fotografii krajobrazowej, współtwórca treści wizualnej Angela in the real world. artur.matuszek_photography