Site Loader

Gdybym miała podsumować czas, który spędziłam na oglądaniu seriali pewnie doznałabym niemałego szoku. Liczba seriali, które udało mi się do tej pory obejrzeć niewątpliwie wykracza poza granicę mojej wyobraźni. Wiem, że było ich sporo, a bardziej dokładne obliczenia wywołałby u mnie pierwsze symptomy depresji. Część z nich już dawno poszła w zapomnienie, były wśród nich również takie produkcje, do których wracam ze szczególnym sentymentem. Gotowe na wszystko to serial, który trwale wpisał się do mojego magazynu śladów pamięciowych. Losy bohaterek Wisteria Lane tak bardzo utkwiły w mojej pamięci, że gdyby ktoś obudził mnie w środku nocy, potrafiłabym wymienić ich nazwiska bez zająknięcia. Podczas wakacji, gdy byłam nastolatką zawsze marzyłam o prawdziwym obozie harcerskim, a ponieważ harcerzy u nas nie było rozstawiałam własne pole namiotowe, gdzie? Oczywiście nie dalej niż przed domem. Tak wiem, brzmi to komicznie, ale ktoś kto nigdy nie spał w namiocie przed własnym domem nie zrozumie tego kuriozum. Na swój wymarzony biwak zabierałam telewizor turystyczny, dzięki któremu mogłam być na bieżąco z przewrotnym życiem Gabrielle, Lynette, Bree, Susan i Edie. I choć wcale nie było to takie proste zadanie, bo kable z zasilaniem musiałam ciągnąć przez cały ogród, nie zawsze udało mi się złapać sygnał programu, który wtedy nadawał Desperatki i mój obraz niestety był pozbawiony kolorów, to cała praca jaką musiałam włożyć w ten seans ostatecznie sprawiała mi wiele radości. Do dziś wracam do tych wspomnień z uśmiechem na twarz. Latające komary, pies czuwający przed namiotem, ciepły śpiwór i świadomość, że mama jest blisko, więc w razie ataku nieznanych insektów można było wzywać wsparcie nawet w środku nocy. Takie proste rzeczy, a człowiek był najszczęśliwszy. Ale dlaczego akurat Gotowe na wszystko ? Uwielbiam ten serial za sposób w jaki pokazuje, że w życiu nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli, że pomimo popularności, pieniędzy, czy dobrobytu w naszym życiu może wydarzyć się dosłownie wszystko i czasami najszczęśliwsi ludzie to Ci, którzy potrafią się cieszyć z małych rzeczy. Każdy z odcinków kończy się sentencją życiową, która naprawdę zmusza do myślenia. Z perspektywy czasu śmiało mogę powiedzieć, że jest to serial, który miał największy wpływ na rozwój mojej wrażliwości społecznej. Od tamtej pory obejrzałam wszystkie sezony co najmniej trzy razy i jeśli kiedykolwiek znajdę więcej wolnego czasu z chęcią wrócę do niego jeszcze raz. Bawi i wzrusza do łez, dla mnie mistrzostwo!

https://image.tmdb.org/t/p/original/bqPo6t7YF38QYwu

Kolejna perełka na mojej liście to oczywiście serial Zagubieni. Lost, bo ta nazwa zdecydowanie bardziej do mnie przemawia jest totalnym majstersztykiem serialowym. Serial dramatyczny łączący cechy przygodówki z filmem katastroficznym, posiada również wątki science-fiction, a momentami był to nawet kryminał i dreszczowiec w jednym – dla mnie klasa w pełnym wydaniu. Nieprzewidywalna akcja, niewyjaśnione zjawiska na wyspie i ciągłe sekrety pomiędzy rozbitkami, naprawdę fabuła wciąga na maxa! To był pierwszy serial w życiu, który zaczęłam oglądać, więc mój sentyment musiał być uzasadniony. Przeplatające się nawzajem losy bohaterów, świadomość tego jak wielką rolę odgrywa w naszym życiu przeznaczenie i przypadkowi ludzie, których spotykamy na swojej drodze sprawiły, że siedziałam przed monitorem i zapartym tchem oglądałam sezon za sezonem. Zachwycająca oko sceneria, niepowtarzalny klimat, do tego kapitalna ścieżka dźwiękowa, wymyślne efekty specjalne, każdy wątek fabuły doprecyzowany w najmniejszych szczegółach. Teraz kiedy mamy dostęp do Netflixa i platformy HBO GO takich seriali jest więcej, ale na tamte lata, a dokładnie 2004 r. był to fenomen na skalę światową. Właśnie zdałam sobie sprawę, że pierwszy sezon pojawił się 16 lat temu, wow! I chociaż uważam, że ostatnie dwa sezony nie były tak dopracowane jak pierwsze części, nie żałuję ani jednej minuty spędzonej przed ekranem. Jako nastolatka razem ze swoją przyjaciółką lubiłyśmy do siebie przypisywać swój serialowy obiekt westchnień. Cwaniara zarezerwowała sobie Sawyera, a ja choć początkowo byłam oczarowana dobrodusznym Dr Jack’iem w późniejszych sezonach żałowałam swojego wyboru, teraz bez zastanowienia wybrałabym James’a. Serial otrzymał 36 nagród w tym m.in. Złoty Glob za najlepszy serial dramatyczny, nagrodę Emmy za najlepszy montaż serialu dramatycznego kręconego przy użyciu jednej kamery, czy nagrodę Saturn za najlepszy serial telewizji ogólnokrajowej. Dla prawdziwych fanów Zagubionych stworzono nawet Lostopedię, w której znajdziemy szczegółową charakterystykę każdego z bohaterów i wiele innych informacji związanych z serialem. Tak się teraz nakręciłam, że wrócę do niego ponownie jeszcze w tym roku. 

https://movie–posters.tumblr.com/post/162834531214

Pogoda na miłość (One Tree Hill) to banalna historia przyrodnich braci, którzy nie darzą się sympatią, jednak wspólna pasja do koszykówki stopniowo eliminuje ich wzajemną niechęć. Serial pokazuje typowe młodzieżowe problemy z którymi każdy z nas zmagał się w młodości. Pierwsza miłość i związane z tym wątpliwości, skomplikowane relacje z rodzicami, czy kłótnie między przyjaciółmi. Główni bohaterowie przedstawieni są w bardzo naturalny sposób i można się z nimi łatwo polubić. Relacja pomiędzy Haley i Lucasem była dla mnie wzorem do naśladowania i przy okazji obalała mit, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną nie istnieje. Dużym plusem tego serialu było to, że jesteśmy świadkami ewolucji osobowości bohaterów i razem z nimi wkraczamy w dorosłe życie, co czyni serial jeszcze bardziej wiarygodnym. Moją ulubioną bohaterką była Peyton, dziewczyna uzdolniona artystycznie o niezłym guście muzycznym i drapieżnym charakterku. Chociaż brakowało mi u niej pewności siebie i zdecydowania w podejmowaniu decyzji nadrabiała wszystko swoją charyzmą. Fun fact z mojego życia, żeby upodobnić się do Peyton zafundowałam sobie trwałą ondulację, a co lepsze końcowy efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Patrząc na swoje zdjęcia z młodości zastanawiam się, czy to ta sama osoba. Ach, aż mi się zatęskniło za lokami… Odsłuchując playlistę z najpopularniejszymi piosenki z One Tree Hill totalnie odleciałam. Większość z tych piosenek kojarzy mi się z moim szkolnym życiem. Musicie wiedzieć, że w szkole średniej uwielbiałam grać w kosza. Razem z moją przyjaciółką z ławki wolałyśmy ćwiczyć dwutakt w kącie sali gimnastycznej niż spalać swoją tkankę tłuszczową podczas aerobiku w salce na górze. ZSME forever in my heart<3! Gdyby kogoś to zastanawiało, 30 chłopaków w klasie robiło robotę, więc męskie sporty były jak najbardziej wskazane. W czasach szkoły średniej miałam przyjaciela, który tak samo jak Lucas lubił przychodzić na boisko i rzucać w samotności piłkę do kosza. Uczyliśmy się razem robić wsady i nie widziałam w tym nic nadzwyczajnego. Kilkanaście lat później dowiedziałam się, że w moim życiu pogoda na miłość była już dawno, ale byłam tak zaślepiona serialem, że nie mieściło mi się w głowie jakim cudem Lucas mógłby być z Peyton. Zabawne jak po latach wszystko wydaje się oczywiste i choć nasze drogi rozeszły się, 15 lat później nadal mamy ze sobą kontakt. Pomimo upływu czasu warto pamiętać o tych, którym nasze dobro szczególnie leży na sercu. Czy nie miło będzie powspominać razem dawne lata? 

https://www.tvfanatic.com/gallery/one-tree-hill-poster-2/

The world is a scary place. It’s even more terrifying, if we have to face it.. Alone. Desperate Housewives

Angela

"Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko." Albert Einstein

Śledź mnie na Instagramie @angela_itrw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O witrynie

Angela – założycielka i redaktorka bloga Angela in the real world. Przemierza górskie szlaki marząc o podróży do Patagonii. Prosty człowiek żyjący w skomplikowanym świecie.

Artur  – urodzony w Beskidach entuzjasta górskich wędrówek, naturelover, pasjonat fotografii krajobrazowej, współtwórca treści wizualnej Angela in the real world. artur.matuszek_photography